Garstka ujęć z lipca

Lipiec upłynął mi na nadganianiu zaległości po urlopie oraz szykowaniu się na szaleństwo w sierpniu. Sezon urlopowy oznacza w pracy potrzebę aktywowania umiejętności klonowania :P Ponadto każdy tydzień pełen będzie emocji i kursowania pomiędzy Wrocławiem, a Warszawą, w której przez miesiąc będę pracować. Szykują się wieczory kolejne panieńskie, wesela i odwiedziny rodziny. Pora zacząć planować, a tymczasem zobaczcie, jak pięknie jest w lipcu na wsi :)

November.

Listopad zachwycił mnie w tym roku piękną złotą jesienią. Pierwszy raz – nie przejazdem – odwiedziłam Poznań i miałam okazję zwiedzać go przez kilka dni. Obszerniejsze relacja z tego pięknego miasta wkrótce, a tymczasem dla odmiany i odpoczynku od Wrocławia, trochę poznańskich jesiennych obrazków z lekką nutką egzotyki :)

Bye bye October

Tegoroczny październik był wyjątkowo udany – piękna pogoda, kapryśna momentami, ale z przewagą polskiej złotej jesieni. Mieniące się pomarańczami, żółciami i karmazynami drzewa, miękkie promienie słońca i mgły to tylko kilka z elementów, które składają się na uroki tego miesiąca. Będzie co wspominać…