Garstka ujęć z lipca

Lipiec upłynął mi na nadganianiu zaległości po urlopie oraz szykowaniu się na szaleństwo w sierpniu. Sezon urlopowy oznacza w pracy potrzebę aktywowania umiejętności klonowania :P Ponadto każdy tydzień pełen będzie emocji i kursowania pomiędzy Wrocławiem, a Warszawą, w której przez miesiąc będę pracować. Szykują się wieczory kolejne panieńskie, wesela i odwiedziny rodziny. Pora zacząć planować, a tymczasem zobaczcie, jak pięknie jest w lipcu na wsi :)

Happy New Year!

Nie mam pojęcia kiedy minął grudzień. Dopiero co był 1 listopada, a już mamy 2 stycznia 2016! Grudzień minął szybko, ale intensywnie. Mam nadzieję, że Wasze Boże Narodzenie było ciepłe i rodzinne, a Sylwestrowe szaleństwo udane. Sobie i Wam życzę, aby ten rok był pełen niespodzianek i spełniających się marzeń.

November.

Listopad zachwycił mnie w tym roku piękną złotą jesienią. Pierwszy raz – nie przejazdem – odwiedziłam Poznań i miałam okazję zwiedzać go przez kilka dni. Obszerniejsze relacja z tego pięknego miasta wkrótce, a tymczasem dla odmiany i odpoczynku od Wrocławia, trochę poznańskich jesiennych obrazków z lekką nutką egzotyki :)