Zwiedzamy Polskę: Śnieżka, Kocioł Łomniczki, Samotnia i Mały Staw

IMG_0226

To już ostatni wpis z naszej wyprawy po Polsce, ale dla mnie to jest wisienka na torcie. Wstyd się przyznać, ale chociaż w Karpaczu byłam kilka razy, to na samą Śnieżkę weszłam pierwszy raz. I muszę Wam powiedzieć, że jestem zachwycona i wiem, że będę tam wracać! To jak bardzo zmieniają się tam krajobrazy na szlakach i jakie widoki fundują nam tamte góry przechodzi najśmielsze oczekiwania!

 

Ponieważ hotel mieliśmy w centrum miasta postanowiliśmy zostawić tam auto i właśnie z centrum rozpocząć wspinaczkę. I muszę Wam przyznać, że na wejściu do Parku Narodowego już miałam zadyszkę :P Ale okazało się to idealną rozgrzewką i jak tylko weszliśmy na teren Parku było już super. Pogodę mieliśmy piękną i było ciepło od rana, więc las dawał bardzo przyjemny cień. Co i rusz trafialiśmy na strumyki i ładne leśne widoki.

IMG_0132

k10

IMG_0131

IMG_0121

IMG_0130

k9

IMG_0127

IMG_0126

IMG_0122

Zdecydowaliśmy się na wejście czerwonym szlakiem przez Kocioł Łomniczki. Po pierwszym odcinku trasy zrobiliśmy sobie krótki postój przy Schronisku PTTK Nad Łomniczką i ruszyliśmy dalej. i to od tego momentu zaczęły się najlepsze widoki. Ściana Kotła, jaką mieliśmy do pokonania robiła z dołu wrażenie, a ludzie wyglądający jak mróweczki na górnych odcinkach spirali szlaku potęgowali wrażenie.

IMG_0133

IMG_0135

IMG_0138

IMG_0139

IMG_0140

IMG_0141

IMG_0142

 

Kiedy wdrapaliśmy się już dość wysoko można było podziwiać też krajobraz, jaki rozpościerał się pod nami – Dolinę Kotła Łomniczki, widok na Karpacz, Jelenią Górę oraz sam szczyt Śnieżki, który z każdą minutą przybliżał się co raz bardziej.

IMG_0144

IMG_0148

IMG_0149

IMG_0150

IMG_0151

IMG_0157

IMG_0164

 

Po drodze na szlaku traficie też na mini wodospad Kaskady Łomniczki oraz symboliczny Cmentarz Ofiar Gór w Karkonoszach, który stanowi jeden z punktów trasy i moim skromnym zdaniem jeden z najtrudniejszych odcinków trasy ze względu na Kamienną ścianę, po której spływa woda i która częściowo moczy też szlak. Przyznaję, że miałam wtedy miękkie kolana.

IMG_0152

IMG_0158

k14

IMG_0159

IMG_0161

IMG_0163

s5 (1)

IMG_0167

IMG_0168

s6 (1)

IMG_0171

Po Pokonaniu ściany Kotła dochodzimy do Schroniska PTTK Dom Śląski – charakterystyczny żółty budynek pięknie wygląda na szycie i jest oblegany przez turystów, którzy robią tam sobie ostatni przystanek przed wejściem na szczyt, bądź odpoczywają już po zejściu z niego. Można tam też zjeść i napić się czegoś ciepłego. Ponieważ schronisko jest wyeksponowane dość mocno na płaskim terenie przygotujcie się, że wieje tam mocno.

IMG_0173

IMG_0174

IMG_0176

IMG_0177

IMG_0178-2

IMG_0179

 

Spod Domu Polskiego na Śnieżkę idą dwa szlaki – lżejszy, który ciągnie się wokół góry po lewej i trudniejszy, krótszy po kamienistym zboczu po prawej. Warto pamiętać, że ze względu na jego charakter często obowiązuje tam ruch tylko jednostronny (w górę) i tak też było tego dnia. My wybraliśmy opcję lżejszą, po to aby zobaczyć też widoki od tamtej strony. Czasowo wychodzi na to samo, jeśli chodzi o wejście.

IMG_0175

IMG_0179

IMG_0180

IMG_0181

IMG_0182

IMG_0184

IMG_0186

IMG_0187

IMG_0188

IMG_0189

IMG_0190

 

Na samym Szczycie Śnieżki znajduje się malutki drewniany kościółek oraz słynne Obserwatorium na Śnieżce, które stanowi jej punk charakterystyczny. Jest tam też mini bar i sklep z pamiątkami oraz punkt z kolejką wagonikową, którą można wjechać na szczyt od strony Czeskiej. Po chwili spędzonej na szczycie i podziwianiu widoków z każdej strony (przy dobrej widoczności, takiej jak tego dnia gdy my wchodziliśmy, można zobaczyć też Tatry!), zaczęliśmy schodzić w dół.

s1 (1)

IMG_0192

IMG_0193

k16

k15

IMG_0212

IMG_0214

 

IMG_0213

IMG_0208

IMG_0207

IMG_0206

IMG_0199

IMG_0196

IMG_0195

 

Pierwotnie plan był wracać tą samą trasą przez Kocioł Łomniczki, ale przy Domu Śląskim zdecydowaliśmy zamiast czerwonym wrócić niebieskim szlakiem od drugiej strony przez Kocioł Małego Stawu. I była to bardzo dobra decyzja! Teren po tej stronie wydawał się bardziej płaski, dużo traw i kosodrzewiny. Szło się lekko i bardzo przyjemnie.

IMG_0217

IMG_0223

IMG_0224

s3 (1)

IMG_0225

IMG_0226

IMG_0227

IMG_0228

IMG_0229

IMG_0230

 

Pierwszy przystanek zrobiliśmy sobie w Schronisku PTTK Strzecha Akademicka (M. nie odpuścił pierogów ruskich ;)) Schronisko nie miało akurat dużego ruchu, a zaraz koło niego znajduje się tor narciarski, który pewnie ożywa w sezonie zimowym.

IMG_0231

IMG_0232

IMG_0233

s9 (1)

IMG_0234

IMG_0236

IMG_0235

IMG_0237

IMG_0241

IMG_0243

IMG_0244

k17

 

Schodząc dalej doszliśmy w końcu do słynnej Samotni, czyli kolejnego Schroniska PTTK, które położone jest w przepięknym malowniczym miejscu, czyli Kotle Małego Stawu. Jest tam cudnie i to własnie odcinek za Małym Stawem na trasie był chyba moim ulubionym.

k19

IMG_0246

IMG_0247

s2 (1)

IMG_0251

IMG_0262

IMG_0263

k18

 

Pomijając fakt, że na zboczy nad Schroniskiem udało nam się dostrzec dwie sarny, to idąc właśnie tym odcinkiem w dość bliskiej odległości zauważyliśmy kolejną, która pasła się nad strumieniem. Ale te widoki! Kamienna ściana z jednej strony, malownicza ścieżka i cała otaczająca roślinność zapierały dech. Serio, ja byłam oczarowana i co chwilę przystawałam robić zdjęcia, przez co nasz powrót był dłuższy niż zakładają przewodniki.

k21

IMG_0258

IMG_0267

IMG_0268

IMG_0273

IMG_0271

IMG_0275

s4

k20

 

Po drodze cały czas szliśmy wzdłuż Łomnicy, mijając liczne mostki i kolejne malownicze polany. Nasz szlak skończył się przy świątyni Wang, o której pisałam Wam w poprzednim wpisie. Pozostało jeszcze tylko zejść w dół przez pół Karpacza na zasłużony obiad! Tego dnia przeszliśmy ponad 26km i zrobiliśmy ponad 40k kroków, więc w pełni zasłużyłam na smażony ser ;)

IMG_0279

IMG_0287

k24

k22

IMG_0289

k23

 

Dodaj komentarz