Zwiedzamy Polskę: Kolorowe Jeziorka i Jelenia Góra

IMG_0009

O Kolorowych Jeziorkach słyszałam od lat i wiedziałam, że są zaledwie godzinę drogi od Wrocławia, ale jakoś nigdy nie byłam nam do nich po drodze. Aż do teraz, kiedy to zdecydowaliśmy, że warto zahaczyć o to miejsce z drodze do Karpacza. Jeżeli nastawiacie się wyłącznie na oglądanie samych jeziorek, to niestety muszę Was ostrzec, że cała wyprawa tylko w tym celu może Was trochę rozczarować, ale jako punkt na trasie zwiedzania zdecydowanie są godne polecenia!

Czym są Kolorowe Jeziorka? To znajdujące się na terenie Rudawskiego Parku Krajobrazowego jeziorka powstałe w miejscu startych wyrobisk kopalni pirytu. Swoje niezwykłe zabarwienie jeziorka zawdzięczają składowi chemicznemu ścian oraz dna tychże wyrobisk. W skład tego „kompleksu” wchodzą 4 jeziorka: żółte, purpurowe, błękitne oraz zielone zwane też czarnym stawkiem. Warto jednak zaznaczyć, że ostatnio woda w jeziorkach trochę zmieniła swoje zabarwienie i w efekcie żółte jeziorko jest teraz bardziej purpurowe, a purpurowe ma bardziej żółty odcień. Błękitne z kolei jest obecnie bardziej zielone, a czarny stawek dość mocno wysechł. Niemniej jednak wystarczy spojrzeć na zdjęcia, by zauważyć, że okolica samych jeziorek jest przepiękna i można tu długo spacerować, odkrywać zakamarki i chodzić po lesie otaczającym je. Przy żółtym jeziorku znajduje się spora skała, w której wydrążony jest tunel.

IMG_9985

IMG_9986

IMG_9988

IMG_9997

j17

IMG_9998

 

Warto zwrócić uwagę na to, jak cudowne kolory mają skały przy jeziorkach. Zaraz obok jeziorka żółtego jest purpurowe, na środku którego jest mały półwysep. Przy nim stoją ławeczki i można je podziwiać zarówno z góry, jak i zejść pod samą wodę.

j18

IMG_0007

IMG_0010

IMG_9990

jd

IMG_9989

IMG_0009

j19

j16

 

Do kolejnego jeziorka trzeba się chwilę wspiąć – nie jest ono daleko, ale wiedzie do niego droga pod górę wzdłuż wąwozu. Po drodze można wybrać kilka różnych szlaków spacerowych lub rowerowych. Po ok 10-minutowym spacerze dojdziecie do błękitnego jeziorka, które jest największe z nich wszystkich – wokół niego również są ławki i jest to bardzo przyjemne miejsce na piknik.

j12

IMG_0023

IMG_0016

IMG_0026

IMG_0025

IMG_0006

j14

IMG_0030

j13

IMG_0033

IMG_0034

IMG_0037

Ostatni jest czarny stawek, który już powoli wysycha, więc czasem łatwo jest go przeoczyć, ale droga do niego również biegnie przez las i jest bardzo malownicza. W lesie tym żyją także czarne wiewiórki i przy odrobinie szczęścia możecie je spotkać.

IMG_0035

IMG_0036

IMG_0039

IMG_0041

IMG_0042

IMG_0044

IMG_0045

IMG_0049

IMG_0043

j15

 

W drodze z jeziorek do Karpacza postanowiliśmy odwiedzić jeszcze Jelenią Górą, w której byłam wiek temu, jeszcze jako dziecko i właściwie nie zapamiętałam nic z tego miasta. Jelenia zaskoczyła przepięknym, kolorowym rynkiem.

IMG_0052

IMG_0059

IMG_0053

 

Spacerując po nim zatrzymaliśmy się na kawę i lody, dzięki czemu na spokojnie mogliśmy podziwiać podcienia i kolorowe elewacje kamienic. Tuż obok znajduje się też bardzo nietypowy oddział poczty polskiej ulokowany w wagoniku tramwajowym.

IMG_0051

IMG_0055

j2

IMG_0068

IMG_0063

IMG_0066

IMG_0061

IMG_0078

IMG_0080

IMG_0062

 

Ciekawym budynkiem zdobiącym centrum jeleniogórskiego rynku jest budynek Ratusza z wieżą. Tym, co przykuło moją uwagę jest charakterystyczny łącznik w formie mostku pomiędzy budynkami, który zdobi godło miasta. Jak sama nazwa wskazuje, symbolem miasta jest jeleń, którego podobizny można znaleźć w wielu miejscach w formie rzeźb i popiersi.

IMG_0057

jg2

IMG_0067

 

IMG_0056

j1

Spacerując po starym mieście co zakręt zachwycałam się architekturą i muszę przyznać, że Jelenia kojarzy mi się trochę z Gdańskiem, gdyż miejscami niektóre części starówki przywodzą na myśl właśnie tą nadmorską metropolię. Szczególnie przy Baszcie i Bramie Wojanowskiej. Zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie tez to, że większość przepięknych kamienic w centrum jest odnowiona i ich elewacje cieszą oko.

j11

IMG_0088

j10

IMG_0082

j9

j7

j6

j3

j4

j5

IMG_0089

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz