USA: Floryda – NASA J.F. Kennedy Space Center

IMG_5790

Ta wizyta to było coś, na co baaardzo czekałam. NASA zawsze było na mojej liście miejsc do odwiedzenia, ale szczerze mówiąc wydawało się trochę nieosiągalne. A jednak się udało! Ten wpis dedykuję mojemu najmłodszemu bratu, dla którego praca w NASA to marzenie, które być może kiedyś się spełni. Jeżeli będziecie na Florydzie koniecznie poświęćcie jeden dzień, aby się tam wybrać! W cenie jednodniowej wycieczki jest przewodnik, wstęp na wszystkie wystawy (oprócz tej dedykowanej wyprawie na Marsa, która jest dodatkowo płatna), do kina 3D, na wykłady Astronautów, a także wycieczka autokarem po terenie Centrum.

 

My mieliśmy niesamowite szczęście, ponieważ w dniu, kiedy akurat mieliśmy wykupione bilety okazało się, że odbędzie się też launch rakiety. Te daty są bardzo często ruchome i to była chyba trzecia data startu rakiety Falcon9. Dwie poprzednie zostały przesunięte ze względu na niekorzystne warunki atmosferyczne. I taka oto na dzień przed wizytą, przypadkiem sprawdzając terminarz na stronie NASA odkryliśmy, że przy odrobinie szczęścia faktycznie uda się nam zobaczyć to na żywo. I udało się! Ale po kolei.

IMG_5776

IMG_5786

IMG_5790

IMG_5818

 

To, w jakich warunkach ogląda się start rakiety prawdopodobnie różni się od tego, jak pewnie większość z Was to sobie wyobraża. Ze względów bezpieczeństwa oraz podmuch towarzyszący wystrzeleniu rakiety trybuna obserwacyjna znajduje się ok 6 mil (10km) od miejsca startu. W związku z tym widoczny jest tylko mały punkcik na horyzoncie.

IMG_5834

 

Jest kilka punktów startowych na terenie J.F.K Space Center – oznaczone są na panelu widocznym na zdjęciu poniżej. Ostatni lot załogowy, jaki był wysłany w kosmos z tego centrum był w lipcu 2011 roku – prom Atlantis startował z platformy LC -39A. Start który my oglądaliśmy tamtego dnia odbywał się z platformy SLC – 40.

IMG_5842

 

Przy trybunach stał też speaker, który na bieżąco relacjonował nam postępy prac i przygotowań przez startem, a także w międzyczasie zabawiał historiami i ciekawostkami na temat tego, jak to kiedyś wyglądało i jak wygląda przygotowanie startu rakiet, od czego zależy to czy wystartują czy nie i co dokładnie dzieje się krok po kroku. Tego dnia rano była bardzo duża mgła, a dobra widoczność i czyste niebo to jeden z warunków koniecznych decydujących o tym, czy rakieta wystartuje. Na prawo możecie zobaczyć tonący trochę we mgle budynek VAB (Vehicle Asembly Building) – jest to największy na świecie hangar, w którym ma miejsce finalne składanie rakiet z dostarczonych wcześniej komponentów. Na szczęście do momentu startu dość mocno się przejaśniło.

IMG_5852

IMG_6023

IMG_6025

 

Dzięki relacji na żywo dowiedzieliśmy się, że paliwo pompowane jest do rakiety na 30 minut przed planowanym startem. Jeżeli to się dzieje to jest bardzo duża szansa na to, że start się odbędzie, ale tak naprawdę, dopiero na 5 minut przed planowaną godziną wystrzału przychodzi finalne potwierdzenie, czy lot się odbędzie czy nie. Na szczęście dla nas potwierdzenie przyszło. Dodatkowo obok trybuny znajduje się ogromny ekran (jumbotron), na którym wyświetlana jest relacja na żywo. Ma on ok 20 sekund opóźnienia, więc jeżeli będzie kiedyś również obserwować launch polecam patrzeć na platformę, gdzie ona stoi, zamiast na ekran, bo można przegapić widok na żywo.

IMG_5855

Pierwsze co widać, to pomarańczowe płomienie silników, a następnie zaczyna się wydobywać wielka chmura dymu. Rakieta początkowo lecie pionowo w górę, a po chwili zaczyna powoli skręcać w lewo, lecąc jakby po łuku. Dopiero kiedy była już wysoko na niebie, po ok kilkunastu sekundach doszedł do nas huk silników. Ze względu na duża odległość zdjęcia nie oddają tego, ale będąc tam na żywo, naprawdę, pomimo tego dystansu robi to ogromne wrażenie. Cały start do chwili kiedy rakieta niknie z oczy trwa niecałe 5 minut. Widać też moment, kiedy zaczyna wchodzić w atmosferę. Tego dnia wystartowała rakieta Falcon9, która dostarczyła na orbitę 60 satelit StarLink z projektu Elona Musk’a SPaceX. Niestety jak później przeczytaliśmy na ich tweeterze, pierwszy raz od kilku lat booster nie trafił w platformę podczas lądowania i wylądował w oceanie.

IMG_5866

IMG_5868-2

 IMG_5878-2

IMG_5918

IMG_5923 IMG_5929

IMG_5930

 

n4

Zaraz obok trybuny znajduje się centrum poświęcone misjom Apollo. W środku olbrzymiego holu na rusztowaniach, bądź podwieszone pod sufitem znajdują się prawdziwe rakiety, które kiedyś latały w kosmos. Jest wśród nich także największa na świecie rakieta Saturn V, która była użyta do misji Apollo 11. Jest tak wielka, że niestety nie mieści się w kadrze. Robi niesamowite wrażenie i fakt, że stoi się pod czymś, co kiedyś latało w kosmosie jest niesamowity.

n5

IMG_5943

IMG_5948

IMG_5962

IMG_5978

IMG_5980

IMG_1618

IMG_1605-2

IMG_1611-2

Większość eksponatów w muzeach NASA to oryginały, czyli dokładnie te elementy i rzeczy, które dawnej służyły astronautom, a nie ich repliki. Wszystkie rakiety, kapsuły kosmiczne, kombinezony, łaziki – to wszystko to element historii. Odciski dłoni załogi, która jako pierwsza dotarła na księżyc, fragment samego księżyca, pojemniki na próbki skał itp. Na miejscu można też sobie zrobić zdjęcie na green screenie w stroju astronauty 😉

IMG_1615-2

n8

IMG_6010

n9

IMG_6001

IMG_5991

n7

IMG_5993

 

IMG_1603

n6

 

Z muzeum Apollo przenosimy się autokarem do kompleksu głównego NASA i idziemy zwiedzać kolejny pawilon poświęcony misji Atlantis – czyli promom załogowym. Na miejscu czeka na Was wiele atrakcji. Jedna z nich to film o tym, jak w ogóle powstał prom, z kilkoma anegdotami i ciekawymi faktami na jego temat. Sama projekcja i miejsce w jakim się odbywa robią ogromne wrażenie ze względu na kilka tricków zastosowanych przez NASA, ale nie będę psuć niespodzianki. Sam prom Atlantis wisi w pawilonie i nie jest to replika – to oryginalny prom, który odbył kilka misji w kosmos.

IMG_6101

n2

IMG_1621

IMG_6098

n3

IMG_6062

IMG_6052

IMG_6053

IMG_6076

IMG_6095

 

Na miejscu w pawilonie jest też kilka reprodukcji pokazujących z bliska jak np. wygląda przekrój kokpitu wewnątrz wraz z aparaturą, a także innych elementów wyposażenia, jak np. toalety, komory sypialne, pierwszy prototyp pormu, na Astrovanie kończąc.

n11

IMG_6065

IMG_6066

IMG_6070

n10

IMG_1633

n13

IMG_1632-2

IMG_6083

IMG_1638

IMG_1625

IMG_1651

 

Na miejscu jest też symulator startu promu – jest to chyba najbardziej realistyczna symulacja na świecie, można sprawdzić jak czują się astronauci w trakcie startu. Nie mam pojęcia jak to jest zrobione, ale faktycznie czuje się przeciążenia i prędkość podczas tej symulacji. No i oczywiście wszystko odbywa się w pionie, czyli tak, jakby to miało miejsce w rzeczywistości.

IMG_6093

IMG_1642

IMG_1645

 

W kompleksie głównym jest też pawilon Heros & Legends – poświęcony jest on wszystkim astronautom, którzy kiedykolwiek byli w kosmosie. Tam też codziennie odbywają się prelekcje i spotkania z którymś z nich. My mieliśmy szczęście poznać Norma Thagarda, który opowiedział o tym, jaką drogę przebył, aby dostać się do NASA jak wygląda rekrutacja oraz o tym, jak latał promem Atlantis na misje na orbicie ziemi. Niesamowite było to, że stał przed nami żywy przykład osoby, która miała okazję polecieć w kosmos. Polecieć tym samym promem, który chwilę wcześniej oglądaliśmy na żywo.

IMG_5793

 

IMG_6119

n1

Na terenie całego kompleksu jest wiele sklepików, są restauracje, miejsca do siedzenia na zewnątrz i ogromny trawnik, na którym można zrobić sobie piknik. Jest też wspomniany pawilon poświęcony misji na Marsa oraz kino.

n12

IMG_5814

IMG_6105

IMG_5810

IMG_5803

IMG_1665

IMG_1664

IMG_1662

IMG_1658

Dodaj komentarz