Indonezja/Bali: Wodospad Tegenungan i tarasy ryżowe w Tegallalang, czyli co zobaczyć w okolicy Ubud

tarasy wodo

Po zwiedzeniu Ubud zdecydowaliśmy się wyjechać za miasto. Ponieważ komunikacja na Bali działa jeszcze gorzej niż na Jawie w tym celu postanowiliśmy wynająć prywatnego kierowcę. Ponownie skorzystaliśmy z GetYourGuide. Na cały dzień wynajęliśmy auto z kierowcą, który był też przewodnikiem. Dzisiaj skupię się na pięknie przyrody i chociaż tarasy ryżowe zostały stworzone przez człowieka, to sama natura i ta przenikająca zieleń zaparły nam dech w piersiach.

Na Bali, podobnie z resztą jak na Jawie jest wiele wodospadów. Te najpiękniejsze i najbardziej instgramowe znajdują się na północy wyspy, ale tym razem postanowiliśmy je odpuścić, aby zostawić sobie je na kolejną wizytę. Jednak super blisko Ubud znaleźć możecie wodospad Tegenungan. Dojedziecie do niego w 15 minut z Ubud.

_IMG_9049

Znajduje się z ładnej dolinie i schodzi się do niego z góry, więc już na samym początku wita nas piękny widok. Zaskakujące jest to, jak głośny jest jego szum. Po drodze schodząc schodami trafić można na wszechobecne spoty do selfie i zdjęć.

_IMG_9050

_IMG_9052

Wszystkie zdjęcia wydają się lekko zamglone – to dlatego, że drobinki spienionej wody wręcz fruwają dookoła, więc automatycznie wszystko robi się lepkie i wilgotne, ale przy tych temperaturach jest to cudowne uczucie. Przy wodospadzie na górze znajduje się restauracja oraz huśtawka.

wod1

wod (1)

Z kolei przy parkingu w drodze do wodospadu stoją stragany, w których można kupić zimne kokosy, zjeść grillowaną kukurydzę i kupić pamiątki i rękodzieło.

Z wodospadu jedziemy do chyba najsłynniejszego miejsca na Bali, czyli tarasów ryżowych w Tegallalang. Jescze kilka lat temu były one znane tylko rolnikom. Pewnego razu ktoś zauważył, że budzą one zainteresowanie turystów i wybudował na skraju drogi przy tarasach jedną restaurację. Pomysł podchwyciło wiele osób i infrastruktura się rozbudowała z biegiem lat.

_IMG_9129

W ten oto sposób tarasy stały się miejscem kultowym, pełnym huśtawek, na których wygląda się jakby fruwało się nad przepaścią (i trochę tak jest), kolejną niezliczoną liczbę platform, gniazd i łupinek 😉

_IMG_9106

_IMG_9117

te1

ta

_IMG_9110

Warto tam też zatrzymać się na lunch albo obiad z nieziemskim widokiem albo wypić coś zimnego i z tarasu rozkoszować się tym widokiem.

_IMG_9098

_IMG_9096

My mieliśmy szczęście w nieszczęściu, ponieważ chwilę po tym, jak tam przyjechaliśmy zaczął padać deszcz. Wspinaliśmy się więc na tarasy w strugach wody, na szczęście miałam pod sukienką strój kąpielowy (wcześniej byliśmy przy wodospadzie), więc mokre ubranie nie robiło mi różnicy. Plusem deszczu natomiast było to, że wykurzył on turystów z tarasów i mogliśmy w spokoju podziwiać ich piękno bez setek osób chodzących po każdym z poziomów.

_IMG_9125

te3

_IMG_9130

_IMG_9140

_IMG_9138

Czasami, jak się odejdzie odpowiednio daleko od tłumów można także spotkać rolników, którzy dbają o swoje tarasy. Pamiętajcie proszę, że pomimo, iż stanowią one atrakcję turystyczną, to są one dziełem pracy ludzkich rąk, więc szanujcie ją i nie niszczcie.

_IMG_9145

_IMG_9146

_IMG_9131

_IMG_9123

_IMG_9137

Dodaj komentarz