Indonezja/Jawa: Borobudur i Prambanan

55

Borobudur i Prambanan to tzw. must have jeśli chodzi o zwiedzanie atrakcji w okolicy Yogyakarty. Wybierając się na Jawę nie do końca wiedzieliśmy czego się po wyspie spodziewać. To był nasz kluczowy cel podróży i pierwszy raz w życiu poza kupieniem biletów lotniczych, żeby do Indonezji się dostać i zabookowania lotu z Jakarty do Yogyakarty oraz hotelu na pierwsze 4 noce nie mieliśmy zaplanowanego na sztywno nic innego.

Dla mnie było to wyzwaniem, ponieważ po raz pierwszy w przypadku podróży wychodziłam ze swojej strefy komfortu – kocham planować i lubię mieć dokładny plan naszych wyjazdów. Ma to też swoje minusy, ponieważ czasami popadam w skrajność i jeżeli coś nie idzie zgodnie z planem, to zaczynam się frustrować. M. przekonał mnie tym zrazem, aby wypróbować nowe podejście i pójść trochę na żywioł i na bieżąco planować nasze kolejne kierunki, będąc na miejscu decydować o ty, co dalej. I wiecie co – pomimo wielu moich obaw okazało się to fantastycznym rozwiązaniem!

Wracając jednak do tych dwóch świątyń – o tym, że chcemy je zobaczyć wiedzieliśmy jeszcze przed wyjazdem poszukując informacji co warto zobaczyć na Jawie. Przy okazji tych poszukiwań trafiliśmy na bloga przesympatycznej Emilii, która od kilku lat mieszka w Yogyakarcie i podróżuje po Azji. Pisała właśnie w jednym ze swoich postów o tych świątyniach i wspomniała tez o tym, że współpracuje z lokalnym biurem podróży i jeśli ktoś wybiera się na Jawę to może pomóc z zorganizowaniu wycieczek. Nie czekaliśmy i od razu wysłaliśmy do niej wiadomość (bądźcie gotowi na to, że nie odpisze Wam od razu, dostaje masę zapytań, więc jeśli macie konkretne pytanie  napiszcie w nagłówku wiadomości daty i co konkretnie Was interesuje). Emilia jest przesympatyczna i bardzo pomocna. W jeden wieczór zorganizowała nam jednodniową łączoną wycieczkę do Borobudur i Prambanan i już następnego dnia po naszym przylocie o 3(!) rano z hotelu zgarniał nas przewodnik, aby autem zawieźć na wschód słońca :D

Cała wycieczka kosztowała nas 350 000 IDR (już za dwie osoby, w cenie auto, przewodnik, śniadanie pod Borobudur) plus do tego należy doliczyć cenę biletów wstępu do obu świątyń, które niestety do najtańszych nie należą, bo wynoszą 25 dolarów/os  za świątynię i były chyba najdroższą atrakcją, jaką odwiedziliśmy, ale wierzcie mi, że warto :D Jeśli chcecie zdążyć na wschód słońca nad Borobudur trzeba z Jogji wyjechać ok 3 rano – jedzie się tam ok godzinę. My mieliśmy trochę pecha, ponieważ to był chyba jedyny poranek, kiedy padało podczas naszego wyjazdu – na szczęście zaraz po wschodzie słońca deszcz ustał i całą reszta dnia była przepiękna. Miało to swoje plusy, ponieważ unoszące się między wzgórzami otaczającymi świątynię chmury i mgły nadawały magicznego klimatu.

_IMG_8208

_IMG_8227

_IMG_8213

Wschód nad Borobudur to kilkanaście magicznych minut, kiedy słońce wyłania się zza wulkanu Merapi, który widoczny jest ze świątyni. Sama świątynia powstała w VIII w. na wzgórzu otoczonym dżunglą. Podobno wzgórze dawnej otoczone było jeziorem, ale nawet jeśli tak było, to teraz nie ma po nim śladu. Jest to największa stupa buddyjska na świecie, poświęcona Śiwie. Została wzniesiona na kształt mandali, przy czym jej pierwsze 6 poziomów wpisane są w kwadrat, a ostatnie 3 w koło.

_IMG_8260

44

_IMG_8283

Pierwsza sekcja nazwana Kamadhatu reprezentuje ludzkie życie i wszelkie pragnienia, które powinno się kontrolować. Druga sekcja Rupadhatu to 5 tarasów z płaskorzeźbami, które również mają symbolizować żądze zamknięte w konkretnych cielesnych formach.

_IMG_8276

_IMG_8273

_IMG_8259

_IMG_8256

_IMG_8252

_IMG_8249

Ostatnia sekcja Arupadhatu to 3 tarasy symbolizujące nirvanę – znajduję się na nich 72 dagoby, czyli małe ażurowe stupy kryjące w swoim wnętrzu posągi buddy. Na środku góruje największa stupa, nie posiadająca otworów, która jest pusta – symbolizuje ona same bóstwo i dlatego ludzkie oczy nie powinny mieć możliwości zajrzeć do środka. Wszystkich posągów Buddy umieszczonych na budowli jest 504, a świątynia wznosi się na 118 metrów.

_IMG_8287

_IMG_8246

_IMG_8240

_IMG_8247

_IMG_8248

Po wschodzie słońca i obejrzeniu w świetle dziennym budowli możemy otaczającym ja kompleksem parkowym zejść do restauracji Mahora, w której czeka na nas bufet i śniadanie. Tam spróbować można lokalnych potraw takich jak mie i nasi goreng, prażynek krewetkowych, curry itp.

_IMG_8277

_IMG_8292

_IMG_8294

Z Borobudur jedziemy do Prambanan – kompleksu świątynnego powstałego w IX w. Legenda głosi, że pewna młoda dziewica imieniem Roro stała się obiektem westchnień bardzo władczego człowieka imieniem Bandung Bondowoso, który chciał pojąć ją za żonę. Ta jednak nie chciała mu się poddać, gdyż zabił on jej ojca. Powiedziała, że wyjdzie za niego tylko gdy ten wykona z pozoru niemożliwe zadanie. Ponieważ Bandung był bardzo wpływowy zdecydował się na wybudowanie na jej prośbę kompleksu świątyń i kiedy prawie wszystkie z ponad tysiąc świątyń były już wybudowane Roro poprosiła lokalnych rolników, aby podpalili pola ryżowe w nocy, by wyglądało to tak, jakby wstało słońce. W efekcie duchy bóstw opuściły kompleks przed jego ukończeniem, a wściekły Bandung zamienił Roro w kamienny posąg.

_IMG_8305

_IMG_8314

Historycznie natomiast kompleks powstał na zlecenie hinduskiego księcia Rakai Pukatan’s z Dynastii Sanjaya, który powstał na cześć Trimurti, czyli Trójcy hinduistycznej, którą reprezentują bóg kreator Brahma, bór obrońca Vishnu i bóg niszczyciel Shiva. Najwyższa świątynia poświęcona jest Shivie, ta znajdująca się po jej prawej stronie Vishnu, a po lewej Brahmie.

_IMG_8309

_IMG_8320

33

Cały główny kompleks poza 16 świątyniami w centrum otoczony jest także mniejszymi świątyniami Pervara. Większość z nich nie przetrwała trzęsienia ziemi w XVI w., stąd liczne kamienne głazy leżące pomiędzy nimi.

_IMG_8340

_IMG_8341

Pamiętajcie jednak, że kompleks Prambanan, to nie tylko Candi Roro Jonggrang, chociaż to ona stanowi kluczową atrakcję i gromadzi tłumy zwiedzających. Jednak na drugim końcu kompleksu znajduje się równie imponująca Candi Sewu. Idąc do niej po drodze mijamy jeszcze dwie świątynie – Candi Lumbung i Candi Bubrah.

_IMG_8342

_IMG_8343

– my mieliśmy szczęście, ponieważ gdy do niej doszliśmy nie było tam nikogo i mogliśmy z spokoju i ciszy podziwiać tę świątynię. Dawniej była największą świątynią hinduistyczną, dopóki nie powstał Borobodur.

_IMG_8344

_IMG_8346

_IMG_8349

_IMG_8362

Główną świątynię, której wierze zwieńczone są stupami również otaczają mniejsze. W głównym budynku znajduje się 5 komnat, które obecnie są puste, ale podest w głównej wskazuje na to, że dawniej stała ma buddyjski posąg Manjushri, emanacji Buddy symbolizujący mądrość, który prawdopodobnie był wykonany z brązu.

11

_IMG_8345

_IMG_8352

Dodaj komentarz