DIY: Wilgotne ciasto klementynkowe

_IMG_0388

Długo zabierałam się do upieczenia tego ciasta – z jednej strony albo wybierałam inne, bardziej sprawdzone przepisy, z drugiej zaś nie zawsze były dostępne klementynki, które stanowią kluczowy składnik. Muszą to być tylko i wyłącznie klementynki, ponieważ w przeciwnym razie ciasto będzie bardzo cierpkie. Ponadto nadają mu one niesamowity posmak. Ciasto jest bezglutenowe, natomiast ja zamieniłam mąkę z migdałów na mąkę z orzechów laskowych, które wyhodował mój tato. Próbowałam już kiedyś klasycznego ciasta klementynkowego i uważam, że orzechy laskowe nadały my dodatkowego aromatu.

 

Składniki:

3-4 klementynki
6 jajek
3/4 szklanki drobnego cukru
250 g zmielonych orzechów laskowych (lub migdałów)
1 łyżeczka proszku do pieczenia

_IMG_0380

Klementynki myjemy i w całości zalewamy wodą, a następnie gotujemy pod przykryciem przez ok 2 godziny. Po ugotowaniu należy je odsączyć, ostudzić.

Ugotowane klementynki przecinamy i wyciągamy ewentualne pestki, a następnie miksujemy w blenderze na gładką masę. Do tak powstałej pulpy dodajemy pozostałe składniki i miksujemy aż całość ciasta się ładnie połączy, na płynną, ale gładką masę.

Ciasto należy przelać do formy o średnicy ok 21 cm, wyłożonej papierem do pieczenia. Ja podzieliłam je na dwie porcje, ponieważ chciałam uzyskać płaski i cienki placek. Piec około 1 godziny w temperaturze 170ºC (całość porcji) lub do tzw. suchego patyczka.

Można serwować z cukrem pudrem lub polewą czekoladową, ale ja w bardziej świątecznym klimacie zdecydowałam się na srebrne cukrowe kuleczki i plasterki klementynek.

_IMG_0375

_IMG_0388

_IMG_0381

_IMG_0389

Dodaj komentarz